wtorek, 17 marca 2020

Chelsea Manning wyszła z aresztu

Witajcie!

Świat się wali z powodu koronawirusa i o ile powinno to zajmować nas w pierwszej kolejności, nie można zapominać, że cały czas dzieją się również inne ważne rzeczy.
Na przykład trzy dni temu Chelsea Manning została decyzją sądu zwolniona z aresztu, w którym przebywała od wielu miesięcy pod zarzutem tzw. lekceważenia sądu (contempt of court), czyli odmowy złożenia zeznań, dodatkowo obciążających Juliana Assange'a - zeznań sprzecznych z tymi, które złożyła podczas własnego procesu.
Sędzia Anthony Trenga uzasadnił decyzję tym, że ustała konieczność aresztu, w domyśle pozostawiając, że chodzi o upływ kadencji składu sędziowskiego (w takim właśnie kontekście doszło do podobnego "zwolnienia" w ubiegłym roku). Nie ustosunkował się natomiast do faktu, że dzień wcześniej Manning została pilnie przewieziona do szpitala po próbie samobójczej - skądinąd nie pierwszej w ciągu wielu lat katorgi.
Pozostało do spłacenia 257 tys. dolarów grzywny, która od czerwca 2019 co dzień powiększała się o tysiąc dolarów. Chelsea Manning oczywiście nie byłoby stać na zapłacenie tej kwoty, więc jej przyjaciółka, Kelly Wright wzięła się za organizację zbiórki na GoFundMe. W ciągu dwóch dni zebrano całą kwotę z niewielką nawiązką.
Od razu zabrano się do organizacji następnej zbiórki - tym razem na wydatki codzienne. Zbiórka ta wciąż tra, choć docelową kwotę trzydziestu tysięcy dolarów udało się osiągnąć bardzo prędko.

Jak napisałem: świat wali się z powodu koronawirusa, ale - jak pokazuje przykład tych ostatnich fundraiserów dla Chelsea Manning - jest całkiem wielu ludzi, którzy nie są pozbawieni ani rozumu, ani zasad, ani serca. I w tych ciężkich czasach warto o tym pamiętać.

piątek, 6 marca 2020

Podziękowania tym, którzy walczą piórem i podpisem

Witam!

Poprzednie wpisy otrzymały po kilka odsłon, więc postanowiłem póki co pociągnąć temat Assange'a, jako że długo był w mediach (prawicowych i lewicowych, głównego nurtu i alternatywnych) traktowany po macoszemu, jeśli nie wręcz objęty cenzurą. Słowa-klucze będę odtąd w miarę możliwości zapisywał po polsku. Zniosłem też ograniczenia dla adresów ewentualnych komentujących - można pisać także anonimowo. Zachowuję jednak prerogatywę moderacji, żeby zapewnić odpowiedni poziom ewentualnej dyskusji.

Dziś chciałbym złożyć imiennie podziękowania tym Państwu, którzy dotąd złożyli podpisy pod dziennikarskim listem poparcia dla Juliana Assange'a. Będę wymieniał chronologicznie, zgodnie z kolejnością podpisywania.
W okresie przed 24. lutego 2020 (a właściwie na długo przed rozpoczęciem procesu ekstradycyjnego) podpisy złożyli:
- Manuel Langer,
- Adrianna Borowicz,
- Dawid Wiktor.
W dniu rozpoczęcia procesu list podpisali także:
- Piotr Balcerowicz,
- Roman Kurkiewicz.

Wszystkim tym Państwu należą się wyrazy podziwu i wdzięczności wszystkich, którym na sercu leży wolność Juliana Assange'a, który obecnie uosabia także wolność słowa.

Ode mnie - serdeczne ukłony i wyrazy szacunku!